XXII Niedziela Zwykła (A)

03.09.2017

Za nami okres wakacyjny. Już w najbliższy poniedziałek uczniowie usłyszą pierwszy dzwonek, wzywający do podjęcia na nowo wytężonej nauki. Sięgam jednak jeszcze pamięcią do moich letnich wojaży i przypomina mi się wizyta w zamku w Łańcucie. Do niedawna zamek ten widywałem jedynie na obrazku, a dokładniej na odwrocie kart telefonicznych, gdyż bardzo często powtarzał się w mojej małej kolekcji. W tym roku postanowiłem go dobrze zwiedzić, gdyż zachwalano, że jest jednym z najpiękniejszych zamków w naszym kraju. Na początku myślałem o tym, aby przyłączyć się do jakiejś grupy/wycieczki i posłuchać przewodnika. Jednak gdy już dotarłem na miejsce, zobaczyłem, że jest możliwość wypożyczenia tzw. przewodnika audio, który będzie mnie oprowadzał po zamku i opowiadał jego historię. Już od pierwszego nagrania bardzo mi przypadła do gustu ta metoda. Byłem w bardzo dokładny i jasny sposób prowadzony po kolejnych komnatach. Gdy stosowałem się do jego poleceń, czułem się bezpiecznie i wiedziałem, że na pewno nie zabłądzę. Zwiedzanie ukończyłem z wielką satysfakcją.

Gdy rozważam dzisiejszą Ewangelię, to zadaję sobie pytanie: czy Piotr mógł uniknąć gwałtownej reakcji Pana Jezusa i tego, że zostanie nazwany Szatanem? Owszem, mógł! Wystarczyło tylko słuchać Mistrza i za nim podążać. Pan Jezus jest naszym przewodnikiem na drodze do Nieba. Wydaje bardzo jasne polecenia. Na początku składa każdemu z nas konkretną propozycję: Pójdź za mną! Gdy już ją zaakceptujemy, to pragnie, abyśmy pozostali Mu wierni. Gdy zbaczamy z drogi, niejednokrotnie musi nami potrząsnąć, abyśmy się opamiętali i przypomnieli sobie o tym, kto powinien podążać na czele. Gdy wsłuchamy się w Jego głos, możemy być pewni, że bezpiecznie dotrzemy do celu, a na końcu naszej wędrówki czeka nas wielka satysfakcja.

ks. Michał Rogoziński